Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biały ser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biały ser. Pokaż wszystkie posty

Kanapka z łososiem i białym serkiem

         Na chwilę obecną w moim życiu tyle się dzieje, że doba to zdecydowanie za mało. Z jednej strony ma to swoje dobre strony z drugiej zaś masz ochotę włożyć głowę w piasek i tam przeczekać burzę.
Gotowanie niestety spada na dalszy plan. Aż sama nie mogę w to uwierzyć. Ostatnie czasy byłam tak zajęta, że w weekend ugotowałam jedną zupę, podzieliłam na kilka porcji, zamroziłam i przez tydzień miałam obiad z głowy. Jeszcze gorzej wygląda sprawa fotografii. Bez aparatu po prostu nie da rady. Więc pozostaje mi... telefon komórkowy, który też się psuje. Jak nie urok, to ... eh sami wiecie co.

       Pisałam kiedyś, że nie lubię śniadań. Nadal za nimi nie przepadam, ale od pewnego czasu jadam prawie codziennie. Trochę z musu bo mój żołądek się buntuje. Moje śniadania są banalne. Ale smaczne. Jak te kanapki. Z białym serkiem i wędzonym łososiem. Z pysznym, chrupiącym chlebem.
Bardzo lubię tą wersje śniadania z marakują, ale o tej porze dostanie jej jest trudne, rzec można nawet, że nie możliwe. Niestety nie zaprezentuje wam przepisu na chleb dlatego, że nie piekę pieczywa. Po przepisy chleba wszyscy wiemy gdzie się udać :) 

- sznytka chleba          
- serek naturalny
- łosoś wędzony
- świeżo mielony pieprz

Sznytkę chleba posmarować serkiem, posypać obficie świeżo mielonym pieprzem. Ułożyć plastry/kawałki łososia. Wszystko spucnąć ze smakiem:)

 Smacznego! Caroline

Poznańskie Pyry z gzikiem

Nie da się ukryć, że wielkopolska przoduje w uprawie ziemniaków, dlatego są one również od X lat podstawą kuchni wielkopolskiej. Mimo iż poza wielkopolską wiedzą czym są pyry, to jednak są dania które wprawiają w zakłopotanie mieszkańców innych województw, ale także samych Poznaniaków. Co oprócz pyr z gzikiem jadają poznaniacy? Czasem pojawią się plyndze, ślepe ryby, szare kluchy czy korbol. Uwierzcie mi, każdy z was jadł któreś z wymienionych przeze mnie dań. I to nie raz.

Ten blog nie byłby sobą gdyby pyry z gzikiem się nie pojawiły. To nic innego niż ziemniaki w mundurkach z przyprawionym twarożkiem.
Danie nazywane jest daniem postnym, a to dlatego, że zazwyczaj jedzone jest w piątki. Często podawane w towarzystwie śledzia w śmietanie, ale to już inna para kaloszy.
Najlepsze pyry z gzikiem jadłam z 10 lat temu na Starym Rynku w Poznaniu, a co ciekawe do dnia dzisiejszego nikt, nawet ja nie jestem wstanie sprawić by smakowało tak jak wtedy.

Swego czasu, co roku odbywały się w naszym mieście dni pyry. Czy w tym roku się odbędą? Znając dzisiejsze realia, pewnie nie. Fajna inicjatywa do świętowania która, niestety przypominała nam o końcu lata. Zapraszam na pyrki i smacznego.


Składniki: na 4 osoby
- ok kg ziemniaków ( w zależności ile ich zjecie)
-600 g półtłustego twarogu
-duża cebula
-ok. 250 ml mleka lub 200g śmietany 18% lub 12% (można  w ostateczności  dodać śmietany kremówki, kefiru lub maślanki)
-sól/świeżo mielony pieprz

-szczypiorek - opcjonalnie
-masło

  1. Ziemniaki umyć i gotować w osolonej w wodzie do miękkości. Można gotować w mundurkach.
  2. Cebulkę bardzo drobno pokroić w kostkę.
  3. Twarożek rozdrobnić widelcem i stopniowo dolewać mleka lub śmietany i mieszać by twarożek nie był zbyt luźny. Po przewróceniu łyżeczki z serkiem, powinien on spaść, ale nie tak szybko jak łyżeczka mleka.
  4. Dodać cebulkę, przyprawić solą i pieprzem.
  5. Pyry nakładamy na talerz, smarujemy masłem i nakładamy gzik. Można posypać szczypiorkiem.

! Jeśli mamy możliwość, ziemniaki owinięte w folie, możemy wrzucić na grilla lub żar ogniska. Wtedy smakują jeszcze lepiej.
! Jeśli pozostanie wam twarożku, możecie go użyć na kanapki.

 Caroline xxx

Romans białego sera z dżemem malinowym-Naleśniki na słodko


Kolejne banalnie proste i przecudownie pyszne danie! 
Jest ktoś na sali kto nie lubi naleśników?! I tak nie uwierzę. 
Na ostro, z warzywami, z mięsem i (o mamciu, moje ukochane!) na słodko. 
Moja dzisiejsza propozycja to opcja z łatwo dostępnymi składnikami- wystarczy biały ser i dżem(lub konfitura własnej roboty- nie ma porównania, o niebo lepsza, no i przynajmniej wiecie co znajduje się w środku).

Składniki ciasta:
·         Mąka
·         Jajko
·         Mleko
·         2 łyżeczki cukru waniliowego

Przepis na idealne ciasto- „na oko”. Wiem, super pomocne. Chodzi o to, by ciasto miało konsystencje średnio gęstego sosu- naleśniki będą wtedy wychodziły cieńsze(no chyba, że wlejecie pół  miski ciasta na patelnie za jednym zamachem). 
Pamiętajcie by dobrze wymieszać masę, wszelkie grudki w cieście nie są mile widziane. Na gorącą patelnię rozprowadzamy silikonową łopatką kroplę lub dwie oleju i wylewamy ciasto na patelnię tak, by zakryć jej powierzchnię. Osobiście lubię naleśniki będące bladziochami, należy wtedy dosyć szybko je obracać. Gotowe ziomki podajemy jak w tytule i obiad gotowy.
Smacznego♥




Text&photo by Suzanne