Jest ciepło! Pierwsze krótkie spodenki ubrane. Kocham ten stan! Mimo, że na taką piękną pogodę najlepszą ochłodę przynosi mi gorąca herbata to jednak taki zimny orzeźwiający napój jest idealny. Aqua fresca to bezalkoholowy, bardzo popularny napój w Meksyku w którym miksowane są owoce, warzywa, nasiona czy zboże.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty
Nie będę się zbytnio rozpisywać nad
tym daniem. Lubię. Jest słodko oraz ostro, a do tego szybko! Makaron z smażonym mięsem i
warzywami. Co ciekawe, nie ma jednego konkretnego przepisu. Od nas
samych zależy jakie warzywa lub mięso znajdzie się na patelni.
Mięso powinno być soczyste, a warzywa nie rozgotowane.
Smacznego. Karolina
Smacznego. Karolina
Dynia po raz kolejny. Ta postać, pokrojonej i pieczonej dyni z solą i pieprzem nigdy mi się nie znudzi. Niczym słodkie ziemniaczki, które tak bardzo uwielbiam, a cena ziemniaków odstrasza niczym strach na wróble.
Dodatkowo nie trzeba stać nad garnkami cały dzień, a do pieczenia można użyć własnej inwencji twórczej i innych warzyw. Mniam!
Składniki:
-1kg dyni
-kukurydza
-2 czerwone papryki
-4 ząbki czosnku
-papryczka chili
-oliwa
-sól/pieprz
-świeży rozmaryn
Dynię pokroić w kostkę. Kukurydze pokroić na 6 części. Z papryki usunąć gniazda i podzielić na mniejsze paski natomiast z papryczek chili usunąć nasiona i pokroić papryczki.
Dynie wyłożyć na blasze, wymieszać dokładnie z oliwą tak by każdy z kawałków był mokry. Kukurydzę, paprykę, chilli i zgnieciony czosnek w skórce ułożyć na drugiej blasze i również wymieszać z oliwą.
Oprószyć warzywa solą i pieprzem. Włożyć świeży rozmaryn..
Piec w 170 stopniach przez 35-45 min, a następnie samą dynie grillować w piekarniku w 200 stopniach przez 10 minut. Środek ma być miękki natomiast wierzch chrupiący.
Można podawać z ryżem lub pieczonymi ziemniakami.
Smacznego!
Caroline xxx
Dodatkowo nie trzeba stać nad garnkami cały dzień, a do pieczenia można użyć własnej inwencji twórczej i innych warzyw. Mniam!
Składniki:
-1kg dyni
-kukurydza
-2 czerwone papryki
-4 ząbki czosnku
-papryczka chili
-oliwa
-sól/pieprz
-świeży rozmaryn
Dynię pokroić w kostkę. Kukurydze pokroić na 6 części. Z papryki usunąć gniazda i podzielić na mniejsze paski natomiast z papryczek chili usunąć nasiona i pokroić papryczki.
Dynie wyłożyć na blasze, wymieszać dokładnie z oliwą tak by każdy z kawałków był mokry. Kukurydzę, paprykę, chilli i zgnieciony czosnek w skórce ułożyć na drugiej blasze i również wymieszać z oliwą.
Oprószyć warzywa solą i pieprzem. Włożyć świeży rozmaryn..
Piec w 170 stopniach przez 35-45 min, a następnie samą dynie grillować w piekarniku w 200 stopniach przez 10 minut. Środek ma być miękki natomiast wierzch chrupiący.
Można podawać z ryżem lub pieczonymi ziemniakami.
Smacznego!
Caroline xxx
Nie wiecie nawet jak bardzo czekałam na możliwość publikacji
tego postu. A może jednak zrobienia tego dania? Kto wie? Czekałam dlatego, że
te małe pomidorki, które są w moim daniu dojrzewają dopiero teraz. Późnym latem
lub wczesną jesienią. Wyglądają bajecznie, kiedy wiszą na krzaczkach.
Mimo, że nadal mam w głowie najlepsze carpaccio z ośmiornicy
Dominika Brodziaka z Enjoy. Restaurant, to jednak takie danie z pomidorów
rysuje uśmiech na mojej twarzy. Jako fanka pomidorów, sosów, zup czy innych produktów,
które mają w nazwie pomidor nie byłabym sobą gdyby to się nie pojawiło. Dlatego
też przygotowałam carpaccio z pomidorów z limonkowym sosem winegret.
Składniki na dwa dania:
-2 dojrzałe, ale twarde pomidory
-4 małe, żółte pomidorki
-4 małe, czerwone pomidorki
-2 łyżeczki małych kapar
-kilka malin na każde z dań
Sos:
-3 łyżki oliwy z oliwek
- pół soku z małej limonki
-sól i pieprz do smaku
-mała łyżeczka octu winnego
Pomidory pokroić w jak najcieniej. Ułożyć na talerzu. Małe
pomidorki pokroić w plasterki, je również rozłożyć na pomidorach. Ułożyć po
jednej łyżeczce kapar na jednym z dań i kilka malin.
Wszystkie składniki sosu wymieszać, następnie polać pomidory
przed podaniem.
Po chwili zniknęła z pokoju i
zgłębiła się w przeszukiwaniu swojej dziecięcej torby.
Usłyszałam „mam!” i przybiegła z
radością w głosie pytając czy jej pluszowy „szczuror” może
gotować z nami. „Czemu nie. Oby tylko nie oparzył sobie łapek -
odpowiedziałam.”
Czy jej smakowało? Tego nie powiedziała bo zaraz po obiedzie poszła na drzemkę. Za to "szczurorowi" na pewno. Zaraz po obiedzie musiał się dokładnie wykąpać. Ponieważ z szarego pluszaka zrobił się czerwony zombie.
Tak. Macie racje. To bajkowa wersja
ratatuj. W mojej interpretacji. A jaka będzie wasza?
Sos:
1 cebula
2 marchewki
1 czerwona papryka
1 zielona papryka
2 paski selera naciowego lub 2 łyżeczki
suszonego selera
puszka pomidorów lub 3 dojrzałe
pomidory
2 ząbki czosnku
garść świeżego oregano, sól pieprz do smaku, pół łyżeczki cukru
oliwa do smażenia
1. Paprykę włożyć na ogień do momentu
„spalenia skórki”. Włożyć je do miski,
przykryć folią i zostawić na 15 minut.
2. Na patelni rozgrzać oliwę i podsmażyć
cebulę, marchew, czosnek i seler pokrojone w kostkę.
3. Z papryki zdjąć skórkę i
usunąć nasiona, pokroić i dorzucić na patelnie.
4. Dodać pomidorki z puszki lub pokrojone
w kostkę pomidory.
5. Przyprawić do smaku pieprzem i solą
oraz dodać cukier. Wymieszać i gotować przez 5 minut.
6. Oregano porwać i wrzucić do sosu.Całość zblendować na gładki sos.
Wrzucić ponownie na patelnie i gotować przez kolejne 5 minut. Sos
nie powinien mieć nadmiaru wody, jeśli ją ma to należy zredukować
sos.
Warzywa:
2 cukinie (można dać jedną żółtą,a
drugą zieloną)
1 bakłażan
1 pomidor
1. Wszystko dokładnie umyć. Warzywa pokroić lub zetrzeć na cienkie plastry.
2. Sos wlać do formy na tarte, wygładzić.
Wszystkie warzywa układać naprzemiennie z tym, że plastry cukinii
ułożyć po kilka sztuk. Warzywa polać delikatnie oliwą z oliwek i
oprószyć pieprzem.
3. Całość piec pod folią przez 30 –
45 minut w 180 stopniach. Następnie zdjąć folię i piec 190
stopniach przez następne 30 minut tak by wszystkie warzywa się
„pomarszczyły"
Caroline xxx
Niestety z doświadczenia wiem, że nie
każdy za nim przepada . Ile można jeść kanapek? Płatki? Co
najważniejsze, skąd wziąć czas potrzebny na jego przygotowanie? W
tym przypadku zawsze rozbawiały mnie filmy, w których rodziny
miały czas na poranne śniadania, gdzie przygotowania zajmują
mnóstwo czasu. Niestety - to tylko filmy. W rzeczywistości nie mamy
tyle wolnego czasu.
W moim przypadku nie czas był
przeszkodą, ale chęć do jedzenia śniadań. Nigdy za nimi nie
przepadałam, z czasem zaczęłam odkrywać, że śniadanie nie musi
być nudne. Nawet kanapki na swój sposób mogą być ciekawe w
zależności co do nich dodamy i w jaki sposób je przygotujemy.
Warto zastanowić się też co jeść. Śniadanie powinno dostarczać ok. 25-30% dziennego zapotrzebowania
energetycznego, II zaś 5-10 %. Odpowiednio zbilansowane powinno
składać się w dużej części z węglowodanów złożonych, które
sprawiają, że mamy więcej energii. Do tego oczywiście produkty
zawierające białko i wapń. Nie możemy zapomnieć również o
warzywach i owocach.
Powinno unikać się produktów
przetworzonych i wysoko kalorycznych. Te niestety dodają siły tylko
na chwilę po czym szybko stajemy się zmęczeni i głodni.
Warto pamiętać o drugim śniadaniu.
Zamiast słodkich batoników lub czekoladek lepiej sięgnąć po
owoce , również suszone, warzywa lub produkty z błonnikiem.
Pomysł na wiosenne śniadanie, bez
przepisu. Polecam.
-chleb z kminkiem
-rukola z rzodkiewką
-serek grani ze szczypiorkiem
-chleb z kminkiem
-rukola z rzodkiewką
-serek grani ze szczypiorkiem
Ja sezon na te warzywa rozpoczęłam
risotto z zielonymi szparagami.
Składniki dla 2 osób.
Bulion:
-końcówki z jednego pęczka szparagów
-1 marchewka
-mała cebulka
-kilka ziarenek pieprzu
-sól do smaku
-1,5 l wody
-łyżka masła/oliwy
- Cebule pokroić w kostkę, marchewkę w plasterki.
- Na łyżce masła lub oliwy podsmażyć chwilę cebulę, następnie dodać końcówki szparagów oraz marchewkę. Przyprawić solą. Dodać kilka ziarenek pieprzu i wlać wodę.
- Gotować ok. 30 minut ( warzywa powinny być miękkie, jeśli nie są - gotować dłużej)
- Ugotowany bulion przelać przez sito, a warzywa przetrzeć.
Risotto:
-150 g ryżu do risotto (np. arborio
lub carnaroli)
-ugotowany bulion
-łyżka masła
-świeżo mielony pieprz
Szparagi:
-Pęczek szparagów
-2 łyżki masła
-sól
- Bulion trzymać na małym gazie, ponieważ wlewając go do ryżu powinien być gorący. Stopniowo dolewać nabierką po łyżce bulionu do ryżu. Dopiero kiedy wchłonie całość, dolewać kolejną porcję i tak do momentu kiedy ryż będzie miękki i kremowy na zewnątrz, a lekko twardy w środku (al dente). Mi zajęło to 13 minut.
- Po ok. 10 minutach gotowania ryżu, na patelni rozpuścić 2 łyżki masła wrzucić przekrojone na pół szparagi. Gotować przez ok. 5 minut. Dodatkowo polewając je masłem.
- Na sam koniec gotowania ryżu, dodać łyżkę masła oraz ugotowane szparagi. Doprawić pieprzem.Text and photos by Caroline
chińszczyzna
Dania obiadowe
grzyby
makaron
pierczarki
przetwory
sałatki
syndrom chińskiej restauracji
warzywa
zupy
Made in China...czyli Syndrom chińskiej restauracji.
posted on
Zwany także zespołem chińskiej restauracji lub chorobą Kwoka(w 1968 roku została opisana przez dr. Roberta Homana Kwoka)
Przypadłość charakteryzuje się następującymi objawami:
- bóle w klatce piersiowej,
- wypieki na twarzy,
- bóle głowy,
- uczucie drętwienia lub pieczenia wokół ust,
- uczucie opuchnięcia twarzy,
- kołatanie serca, zaburzenia rytmu serca,
- pocenie,
- skurcze mięśni,
- mdłości,
- uczucie palenia w górnej części ciała,
- palpitacje.
Wszystko super,fajnie, ale zdecydowałam się napisać ten post właśnie przez cholerne chińskie żarcie.
Gdyby nie ono, nadal żyłabym w błogiej nieświadomości, że istnieje dziwaczna choroba Kwoka, która jest po prostu reakcją alergiczną na chińszczyznę.
Kuchnia chińska bazuje na licznych alergenach - orzechach, wodorostach, grzybach, ostrych przyprawach, ziołach etc.
Ale najfajniejszym gówienkiem w tym wszystkim jest Glutaminian sodu(E 621), magiczny związek poprawiający zapach i smak potraw-czysta chemia!Mniam!
(Uwaga:zupki błyskawiczne, sosy, przyprawy,konserwy rybne i pewnie jakieś 50% produktów spożywczych również zawierają jego magię).
Pierwsze przypadki symptomów alergii po spożyciu chińszczyzny pojawiły się w 1968 roku. Jednak nie wszystkie badania potwierdziły, że to GS jest winny. Ale wiadomo, taka rewelacja na pewno zaszkodziła by wielu koncernom, więc na 100% pewni być nie możemy.
Bóle głowy czy wypieki, nie wymagają natychmiastowego udania się do lekarza. Jednak jeśli pojawią się zaburzenia pracy serca, kołatania, bóle w klatce piersiowej, spłycenie oddechu, palenie w gardle i opuchlizna – koniecznie wezwij pomoc. Takie objawy zagrażają twojemu życiu.
Myślę, że dopadła mnie bardzo delikatna forma, w każdym bądź razie obyło się bez lekarzy.
Aczkolwiek drętwienie wszystkich mięśni, ból przy każdym ruchu i uczucie jakby przebiegło przez Ciebie stado szalonych świń(tak,wiem co to nadepnięcie 200 kg świni!)nie było zbyt komfortowym przeżyciem.
Dodatkowo następny dzień wirował, całkiem intensywnie.
Nie jestem pewna, czy to do końca była choroba Kwoka, ale pierwsze podejrzenie padło na chiński sos,który jadłam na obiad(po ok. 20 min zaczęła się cała "zabawa").
Możliwe, że były to pieczarki(!) trzymane w plastikowej siatce przez 3 dni w lodówce...tak wiem,tragiczny ze mnie przykład, jeżeli chodzi o "kuchenne" sprawy(serio, te pieczary smakowały dziwnie).
Aby ustrzec się przed dodatkowymi rozrywkami, które może wywołać chińska kuchnia i magiczny GS, zachęcam do czytania składu kupowanych przez Was produktów.
I oczywiście jak najwięcej zdrowego, jak najmniej przetworzonego jedzenia!
A najlepiej made in Poland.
Żródła:
Text&Photos by Suzanne
Obiecane danie z wczorajszych
składników. 3 bazowe , 5 dodatkowych.
Ucieszyłam się kiedy prosto z Włoch
przyjechał mój ulubiony makaron i parmezan. Ktoś powie a co to za
różnica, ale u nas też są te produkty. Może i tak, ale nie będę
dalej wgryzać się w ten temat. Powiem tyko, że jest różnica w
smaku. Tak samo jak picie tej samej herbaty robionej dla Polski a dla
innego kraju – też jest różnica.
Do dania użyłam barilla specialita
lasagnette , grubsze nitki.
Składniki: 3 bazowe składniki na 3
osoby
-makaron 3/4 paczki
-4 dojrzałe pomidory
-0,5 kg szpinaku
-2 nie duże cebulki czerwone
-3 ząbki czosnku
-sól i pieprz
-bazylia
-parmezan
- Makaron gotuję minutę krócej niż podano na opakowaniu.
- Szpinak umyć i gotować do miękkości z szczyptą soli, pieprzu oraz dodać pokrojony w kostkę ząbek czosnku.
- Cebulkę oraz resztę czosnku również pokroić w maleńką kosteczkę i podsmażyć chwilkę na patelni cebulkę, a po chwili czosnek. Cebula i czosnek nie powinny zbrązowieć.
- Obrać pomidorki ze skórki i pokroić w małą kostkę i dorzucić do cebuli i czosnku. Wymieszać razem. Dodać pieprzu i soli.
- Do szpinaku dodać makaron i zalać pomidorkami z patelni. Mieszać do połączenia składników, a na końcu wkroić kilka listków bazylii. Przyprawić solą i pieprzem do smaku.
- Podaję danie posypując parmezanem.
Ja użyłam zwykłych pomidorów bo
takie miałam w ogrodzie, ale zdecydowanie możecie użyć pomidorków
cherry. A zamiast parmezanu twardego i słonego sera.
Polecam! Szybkie i smaczne danie.
Caroline xxx
Jest okazja jest i ciachooo!
Chciałam się pochwalić, że "moje" babeczki, a zdjęcie Suzanne zostało docenione przez blog eksperymentalnie. Dopiero zaczynamy, a tu mały, a zarazem ogromny sukces dla nas:) dziękujemy :)
Wracając do ciasta:) Gdyby kiedykolwiek ktoś zapytał to wydaje mi się, że dałabym się pokroić za czekoladę. Uwielbiam ją pod każda postacią. Ciastka, torty, cukierki, babeczki i inne. Lubię też warzywa. Czemu by w takim razie nie połączyć tych dwóch produktów? Czekolada plus warzywka? Oczywiście! Większość z was wie, że czekolada lubi buraczki, a buraczki lubią czekoladę. Zależało mi na cieście wilgotnym wiec murzynek odpadł. Powstało ciasto mocno czekoladowe, wilgotne, lekko ciężkawe, w stylu brownie. Najwyraźniej musiało być całkiem dobre gdyż mój brat który nie jada słodyczy zjadł więcej niż mu się należało:)
Ciasto czekoladowe z burakami z polewą czekoladową i kawałkami czekolady
-250g buraków
-3jajka
-200g oliwy
-100g cukru dark muscovado oraz 100 g cukru białego (ale jeśli nie macie, możecie dać tylko biały)
-180 g mąki
-pół łyżeczki proszku do pieczenia
-60 g kakao
-60 g czekolady
1. Ugotować buraki, a następnie zmielić je na drobno. Odcisnąć sok. Miksować w przez chwile w mikserze, a następnie dodać jajka, oliwę oraz cukier. Miksować do połączenia się wszystkich składników.
2. Następnie dodaj resztę produktów: mąkę, kakao, zmieloną czekoladę oraz proszek do pieczenia.
3. Wyłóż formę papierem do pieczenia. Ciasto pieczemy w 180 stopniach z piekarnikiem z termoobiegiem przez 45-50 min, ale najlepiej sprawdzać patyczkiem czy jest czysty. Ja swój piekłam przez 40 min.
Wskazówki: Pokrój buraczki w małą kosteczkę szybciej się ugotuje. Dodaj pół łyżeczki octu do buraczków. Zanim zmielisz buraki, zmiel najpierw 60 g czekolady które użyjesz później do ciasta. Z powstałego soku z buraków możesz zrobić barszczyk:)
Polewę, możecie zrobić ją z tego przepisu:
-75 g margaryny lub masła
-3/4 szklanki cukru
-1/3 szklanki mleka
-2,5 łyżek kakao
Margarynę rozpuścić z mlekiem oraz dodać cukier. Kiedy cukier się rozpuści dodać przesiane przez sitko kakao. Gotować kiedy wszystkie składniki się połączą i zostawić do ostygnięcia. Kiedy masa nie będzie gorąca możecie dodać garstkę kawałeczków czekolady i polać ciasto.
Możecie zrobić też ganache.
-100g ciemnej czekolady
-142 ml śmietany kremówki
-1 łyżka cukru pudru
Do garnka wlać śmietanę oraz cukier. Podgrzać, ale nie zagotować!. Wyłączyć gaz i wrzucić czekoladę, a następnie mieszać kiedy składniki się połączą. Kiedy masa wystygnie polać ciasto:)
Caroline xxx
Wracając do ciasta:) Gdyby kiedykolwiek ktoś zapytał to wydaje mi się, że dałabym się pokroić za czekoladę. Uwielbiam ją pod każda postacią. Ciastka, torty, cukierki, babeczki i inne. Lubię też warzywa. Czemu by w takim razie nie połączyć tych dwóch produktów? Czekolada plus warzywka? Oczywiście! Większość z was wie, że czekolada lubi buraczki, a buraczki lubią czekoladę. Zależało mi na cieście wilgotnym wiec murzynek odpadł. Powstało ciasto mocno czekoladowe, wilgotne, lekko ciężkawe, w stylu brownie. Najwyraźniej musiało być całkiem dobre gdyż mój brat który nie jada słodyczy zjadł więcej niż mu się należało:)
Ciasto czekoladowe z burakami z polewą czekoladową i kawałkami czekolady
-250g buraków
-3jajka
-200g oliwy
-100g cukru dark muscovado oraz 100 g cukru białego (ale jeśli nie macie, możecie dać tylko biały)
-180 g mąki
-pół łyżeczki proszku do pieczenia
-60 g kakao
-60 g czekolady
1. Ugotować buraki, a następnie zmielić je na drobno. Odcisnąć sok. Miksować w przez chwile w mikserze, a następnie dodać jajka, oliwę oraz cukier. Miksować do połączenia się wszystkich składników.
2. Następnie dodaj resztę produktów: mąkę, kakao, zmieloną czekoladę oraz proszek do pieczenia.
3. Wyłóż formę papierem do pieczenia. Ciasto pieczemy w 180 stopniach z piekarnikiem z termoobiegiem przez 45-50 min, ale najlepiej sprawdzać patyczkiem czy jest czysty. Ja swój piekłam przez 40 min.
Wskazówki: Pokrój buraczki w małą kosteczkę szybciej się ugotuje. Dodaj pół łyżeczki octu do buraczków. Zanim zmielisz buraki, zmiel najpierw 60 g czekolady które użyjesz później do ciasta. Z powstałego soku z buraków możesz zrobić barszczyk:)
Polewę, możecie zrobić ją z tego przepisu:
-75 g margaryny lub masła
-3/4 szklanki cukru
-1/3 szklanki mleka
-2,5 łyżek kakao
Margarynę rozpuścić z mlekiem oraz dodać cukier. Kiedy cukier się rozpuści dodać przesiane przez sitko kakao. Gotować kiedy wszystkie składniki się połączą i zostawić do ostygnięcia. Kiedy masa nie będzie gorąca możecie dodać garstkę kawałeczków czekolady i polać ciasto.
Możecie zrobić też ganache.
-100g ciemnej czekolady
-142 ml śmietany kremówki
-1 łyżka cukru pudru
Do garnka wlać śmietanę oraz cukier. Podgrzać, ale nie zagotować!. Wyłączyć gaz i wrzucić czekoladę, a następnie mieszać kiedy składniki się połączą. Kiedy masa wystygnie polać ciasto:)
Caroline xxx
Subskrybuj:
Posty (Atom)





