Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty

Aqua fresca z brzoskwinią

Jest ciepło! Pierwsze krótkie spodenki ubrane. Kocham ten stan! Mimo, że na taką piękną pogodę najlepszą ochłodę przynosi mi gorąca herbata to jednak taki zimny orzeźwiający napój jest idealny. Aqua fresca to bezalkoholowy, bardzo popularny napój w Meksyku w którym miksowane są owoce, warzywa, nasiona czy zboże. 

Stir-fry z warzywami i makaronem

Nie będę się zbytnio rozpisywać nad tym daniem. Lubię. Jest słodko oraz ostro, a do tego szybko! Makaron z smażonym mięsem i warzywami. Co ciekawe, nie ma jednego konkretnego przepisu. Od nas samych zależy jakie warzywa lub mięso znajdzie się na patelni. Mięso powinno być soczyste, a warzywa nie rozgotowane.

Składniki: 

- opakowanie makaronu chow mein
- 350 g mięsa wieprzowego
- 2 marchewki -mała cebulka
-1 papryka
-1/2 brokuła
-mała papryczka chili
-ząbek czosnku
-1 łyżka mąki ziemniaczanej
- sól pieprz

Sos:
-5 łyżek sosu sojowego
-4 łyżki wody
-3 łyżki octu ryżowego
-2 łyżki cukru
  1. Mięso pokroić w drobne paski. Oprószyć solą oraz pieprzem i obtoczyć w mące ziemniaczanej.
  2. W garnku ugotować makaron według instrukcji na opakowaniu. Zazwyczaj gotuje się go ok 3-4 minut, następnie przepłukuje zimną wodą.
  3. Cebulę pokroić w piórka, marchew i paprykę w cieniutkie paski. Brokuł podzielić na mniejsze bukieciki, a chili i czosnek drobno posiekać.
  4. Wszystkie warzywa wrzucić na rozgrzaną patelnie z łyżką oliwy. Smażyć przez 3-4 minuty.
  5. Odłożyć warzywa na talerzyk.
  6. Rozgrzać 2 łyżki oliwy na patelni lub woku, następnie smażyć mięso przez ok 3 minut. Po tym czasie dołożyć wcześniej usmażone warzywa.
  7. Ugotowany makaron wrzucić do warzyw i wymieszać do połączenia się składników. Następnie składniki sosu wymieszać i wlać do warzyw.
  8. Mięso powinno być soczyste, natomiast warzywa all dente.

Smacznego. Karolina

Pieczona dynia i inne warzywa

Dynia po raz kolejny. Ta postać, pokrojonej i pieczonej dyni z solą i pieprzem nigdy mi się nie znudzi. Niczym słodkie ziemniaczki, które tak bardzo uwielbiam, a cena ziemniaków odstrasza niczym strach na wróble.
Dodatkowo nie trzeba stać nad garnkami cały dzień, a do pieczenia można użyć własnej inwencji twórczej i innych warzyw. Mniam!

Składniki:
-1kg dyni
-kukurydza
-2 czerwone papryki
-4 ząbki czosnku
-papryczka chili
-oliwa
-sól/pieprz
-świeży rozmaryn

Dynię pokroić w kostkę. Kukurydze pokroić na 6 części. Z papryki usunąć gniazda i podzielić na mniejsze paski natomiast z papryczek chili usunąć nasiona i pokroić papryczki. 
Dynie wyłożyć na blasze, wymieszać dokładnie z oliwą tak by każdy z kawałków był mokry. Kukurydzę, paprykę, chilli i zgnieciony czosnek w skórce ułożyć na drugiej blasze i również wymieszać z oliwą.
Oprószyć warzywa solą i pieprzem. Włożyć świeży rozmaryn..
Piec w 170 stopniach przez 35-45 min, a następnie samą dynie grillować w piekarniku w 200 stopniach przez 10 minut. Środek ma być miękki natomiast wierzch chrupiący.
Można podawać z ryżem lub pieczonymi ziemniakami.

Smacznego!
Caroline xxx

Carpaccio z pomidorów z limonkowym vinegretem.


Nie wiecie nawet jak bardzo czekałam na możliwość publikacji tego postu. A może jednak zrobienia tego dania? Kto wie? Czekałam dlatego, że te małe pomidorki, które są w moim daniu dojrzewają dopiero teraz. Późnym latem lub wczesną jesienią. Wyglądają bajecznie, kiedy wiszą na krzaczkach.
Mimo, że nadal mam w głowie najlepsze carpaccio z ośmiornicy Dominika Brodziaka z Enjoy. Restaurant, to jednak takie danie z pomidorów rysuje uśmiech na mojej twarzy. Jako fanka pomidorów, sosów, zup czy innych produktów, które mają w nazwie pomidor nie byłabym sobą gdyby to się nie pojawiło. Dlatego też przygotowałam carpaccio z pomidorów z limonkowym sosem winegret.
  
Składniki na dwa dania:
-2 dojrzałe, ale twarde pomidory
-4 małe, żółte pomidorki
-4 małe, czerwone pomidorki
-2 łyżeczki małych kapar
-kilka malin na każde z dań

Sos:
-3 łyżki oliwy z oliwek
- pół soku z małej limonki
-sól i pieprz do smaku
-mała łyżeczka octu winnego

Pomidory pokroić w jak najcieniej. Ułożyć na talerzu. Małe pomidorki pokroić w plasterki, je również rozłożyć na pomidorach. Ułożyć po jednej łyżeczce kapar na jednym z dań i kilka malin.
Wszystkie składniki sosu wymieszać, następnie polać pomidory przed podaniem. 

Text and Photos by Caroline

Bajkowa wersja ratatuj

Kto by pomyślał, że oglądając z dzieckiem bajkę, będę potem musiała ją gotować. Nie jest to nic negatywnego. Dlatego, ogromną uciechę sprawiła mi mała prosząc o nie, trzepocząc długimi czarnymi rzęsami.
Po chwili zniknęła z pokoju i zgłębiła się w przeszukiwaniu swojej dziecięcej torby.
Usłyszałam „mam!” i przybiegła z radością w głosie pytając czy jej pluszowy „szczuror” może gotować z nami. „Czemu nie. Oby tylko nie oparzył sobie łapek - odpowiedziałam.”
Czy jej smakowało? Tego nie powiedziała bo zaraz po obiedzie poszła na drzemkę.  Za to "szczurorowi" na pewno. Zaraz po obiedzie musiał się dokładnie wykąpać. Ponieważ z szarego pluszaka zrobił się czerwony zombie.

Tak. Macie racje. To bajkowa wersja ratatuj. W mojej interpretacji. A jaka będzie wasza?

Sos:
1 cebula
2 marchewki
1 czerwona papryka
1 zielona papryka
2 paski selera naciowego lub 2 łyżeczki suszonego selera
puszka pomidorów lub 3 dojrzałe pomidory
2 ząbki czosnku
garść świeżego oregano, sól pieprz do smaku, pół łyżeczki cukru
oliwa do smażenia

1. Paprykę włożyć na ogień do momentu „spalenia skórki”. Włożyć je do miski, przykryć folią i zostawić na 15 minut.
2. Na patelni rozgrzać oliwę i podsmażyć cebulę, marchew, czosnek i seler pokrojone w kostkę.
3. Z papryki zdjąć skórkę i usunąć nasiona, pokroić i dorzucić na patelnie.
4. Dodać pomidorki z puszki lub pokrojone w kostkę pomidory.
5. Przyprawić do smaku pieprzem i solą oraz dodać cukier. Wymieszać i gotować przez 5 minut.
6. Oregano porwać i wrzucić do sosu.Całość zblendować na gładki sos. Wrzucić ponownie na patelnie i gotować przez kolejne 5 minut. Sos nie powinien mieć nadmiaru wody, jeśli ją ma to należy zredukować sos.

Warzywa:
2 cukinie (można dać jedną żółtą,a drugą zieloną)
1 bakłażan
1 pomidor

1. Wszystko dokładnie umyć. Warzywa pokroić lub zetrzeć na cienkie plastry.
2. Sos wlać do formy na tarte, wygładzić. Wszystkie warzywa układać naprzemiennie z tym, że plastry cukinii ułożyć po kilka sztuk. Warzywa polać delikatnie oliwą z oliwek i oprószyć pieprzem.

3. Całość piec pod folią przez 30 – 45 minut w 180 stopniach. Następnie zdjąć folię i piec 190 stopniach przez następne 30 minut tak by wszystkie warzywa się „pomarszczyły"


 Caroline xxx

Pomysł na ... Śniadanie

   Mówi się, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Jest konieczny dla prawidłowego metabolizmu oraz przyspiesza przemianę materii. Zdarza się, że kiedy nie zjemy śniadania, spada nasza wydajność w pracy czy w szkole lub zwiększają się nasze problemy z koncentracją.

   Niestety z doświadczenia wiem, że nie każdy za nim przepada . Ile można jeść kanapek? Płatki? Co najważniejsze, skąd wziąć czas potrzebny na jego przygotowanie? W tym przypadku zawsze rozbawiały mnie filmy, w których rodziny miały czas na poranne śniadania, gdzie przygotowania zajmują mnóstwo czasu. Niestety - to tylko filmy. W rzeczywistości nie mamy tyle wolnego czasu.
W moim przypadku nie czas był przeszkodą, ale chęć do jedzenia śniadań. Nigdy za nimi nie przepadałam, z czasem zaczęłam odkrywać, że śniadanie nie musi być nudne. Nawet kanapki na swój sposób mogą być ciekawe w zależności co do nich dodamy i w jaki sposób je przygotujemy.

   Warto zastanowić się też co jeść. Śniadanie powinno dostarczać ok. 25-30% dziennego zapotrzebowania energetycznego, II zaś 5-10 %. Odpowiednio zbilansowane powinno składać się w dużej części z węglowodanów złożonych, które sprawiają, że mamy więcej energii. Do tego oczywiście produkty zawierające białko i wapń. Nie możemy zapomnieć również o warzywach i owocach.
Powinno unikać się produktów przetworzonych i wysoko kalorycznych. Te niestety dodają siły tylko na chwilę po czym szybko stajemy się zmęczeni i głodni.
Warto pamiętać o drugim śniadaniu. Zamiast słodkich batoników lub czekoladek lepiej sięgnąć po owoce , również suszone, warzywa lub produkty z błonnikiem.

Pomysł na wiosenne śniadanie, bez przepisu. Polecam.
-chleb z kminkiem
-rukola z rzodkiewką
-serek grani ze szczypiorkiem 


 Text and Photos by Caroline xxx

Risotto z zielonymi szparagami

Bomba witaminowa i mnóstwo składników mineralnych. Mało kaloryczne i smaczne. Szparagi. Właśnie rozpoczął się ich sezon.  Dla fanów tych warzyw to prawdziwa gratka!
Ja sezon na te warzywa rozpoczęłam risotto z zielonymi szparagami.

Składniki dla 2 osób.
Bulion:
-końcówki z jednego pęczka szparagów
-1 marchewka
-mała cebulka
-kilka ziarenek pieprzu
-sól do smaku
-1,5 l wody
-łyżka masła/oliwy

  1. Cebule pokroić w kostkę, marchewkę w plasterki.
  2. Na łyżce masła lub oliwy podsmażyć chwilę cebulę, następnie dodać końcówki szparagów oraz marchewkę. Przyprawić solą. Dodać kilka ziarenek pieprzu i wlać wodę.
  3. Gotować ok. 30 minut ( warzywa powinny być miękkie, jeśli nie są - gotować dłużej)
  4. Ugotowany bulion przelać przez sito, a warzywa przetrzeć.
Risotto:
-150 g ryżu do risotto (np. arborio lub carnaroli)
-ugotowany bulion
-łyżka masła
-świeżo mielony pieprz

Szparagi:
-Pęczek szparagów
-2 łyżki masła
-sól
  1. Bulion trzymać na małym gazie, ponieważ wlewając go do ryżu powinien być gorący. Stopniowo dolewać nabierką po łyżce bulionu do ryżu. Dopiero kiedy wchłonie całość, dolewać kolejną porcję i tak do momentu kiedy ryż będzie miękki i kremowy na zewnątrz, a lekko twardy w środku (al dente). Mi zajęło to 13 minut.
  2. Po ok. 10 minutach gotowania ryżu, na patelni rozpuścić 2 łyżki masła wrzucić przekrojone na pół szparagi. Gotować przez ok. 5 minut. Dodatkowo polewając je masłem.
  3. Na sam koniec gotowania ryżu, dodać łyżkę masła oraz ugotowane szparagi. Doprawić pieprzem. 

    Text and photos by Caroline

Made in China...czyli Syndrom chińskiej restauracji.

Zwany także zespołem chińskiej restauracji lub chorobą Kwoka(w 1968 roku została opisana przez dr. Roberta Homana Kwoka)

Przypadłość charakteryzuje się następującymi objawami:


  • bóle w klatce piersiowej,
  • wypieki na twarzy,
  • bóle głowy,
  • uczucie drętwienia lub pieczenia wokół ust,
  • uczucie opuchnięcia twarzy,
  • kołatanie serca, zaburzenia rytmu serca,
  • pocenie,
  • skurcze mięśni,
  • mdłości,
  • uczucie palenia w górnej części ciała,
  • palpitacje.


Wszystko super,fajnie, ale zdecydowałam się napisać ten post właśnie przez cholerne chińskie żarcie. 
Gdyby nie ono, nadal żyłabym w błogiej nieświadomości, że istnieje dziwaczna choroba Kwoka, która jest po prostu reakcją alergiczną na chińszczyznę.

 Kuchnia chińska bazuje na licznych alergenach - orzechach, wodorostach, grzybach, ostrych przyprawach, ziołach etc.
Ale najfajniejszym gówienkiem w tym wszystkim jest Glutaminian sodu(E 621), magiczny związek poprawiający zapach i smak potraw-czysta chemia!Mniam!
(Uwaga:zupki błyskawiczne, sosy, przyprawy,konserwy rybne i pewnie jakieś 50% produktów spożywczych również zawierają jego magię).

 Pierwsze przypadki symptomów alergii po spożyciu chińszczyzny pojawiły się w 1968 roku. Jednak nie wszystkie badania potwierdziły, że to GS jest winny. Ale wiadomo, taka rewelacja na pewno zaszkodziła by wielu koncernom, więc na 100% pewni być nie możemy.

Bóle głowy czy wypieki, nie wymagają natychmiastowego udania się do lekarza. Jednak jeśli pojawią się zaburzenia pracy serca, kołatania, bóle w klatce piersiowej, spłycenie oddechu, palenie w gardle i opuchlizna – koniecznie wezwij pomoc. Takie objawy zagrażają twojemu życiu.


Pyszna sałatka, makaron dwujajeczny z chińskim sosem i podstępne pieczary.
Myślę, że dopadła mnie bardzo delikatna forma, w każdym bądź razie obyło się bez lekarzy. 
Aczkolwiek drętwienie wszystkich mięśni, ból przy każdym ruchu i uczucie jakby przebiegło przez Ciebie stado szalonych świń(tak,wiem co to nadepnięcie 200 kg świni!)nie było zbyt komfortowym przeżyciem. 
Dodatkowo następny dzień wirował, całkiem intensywnie. 
Nie jestem pewna, czy to do końca była choroba Kwoka, ale pierwsze podejrzenie padło na chiński sos,który jadłam na obiad(po ok. 20 min zaczęła się cała "zabawa"). 
Możliwe, że były to pieczarki(!) trzymane w plastikowej siatce przez 3 dni w lodówce...tak wiem,tragiczny ze mnie przykład, jeżeli chodzi o "kuchenne" sprawy(serio, te pieczary smakowały dziwnie).

Aby ustrzec się przed dodatkowymi rozrywkami, które może wywołać chińska kuchnia i magiczny GS, zachęcam do czytania składu kupowanych przez Was produktów. 
I oczywiście jak najwięcej zdrowego, jak najmniej przetworzonego jedzenia!
A najlepiej made in Poland.

Żródła:




Text&Photos by Suzanne


Makaron ze szpinakiem, pomidorkami i parmezanem.

Obiecane danie z wczorajszych składników. 3 bazowe , 5 dodatkowych.
Ucieszyłam się kiedy prosto z Włoch przyjechał mój ulubiony makaron i parmezan. Ktoś powie a co to za różnica, ale u nas też są te produkty. Może i tak, ale nie będę dalej wgryzać się w ten temat. Powiem tyko, że jest różnica w smaku. Tak samo jak picie tej samej herbaty robionej dla Polski a dla innego kraju – też jest różnica.
Do dania użyłam barilla specialita lasagnette , grubsze nitki. 



Składniki: 3 bazowe składniki na 3 osoby
-makaron 3/4 paczki
-4 dojrzałe pomidory
-0,5 kg szpinaku

-2 nie duże cebulki czerwone
-3 ząbki czosnku
-sól i pieprz
-bazylia
-parmezan


  1. Makaron gotuję minutę krócej niż podano na opakowaniu.
  2. Szpinak umyć i gotować do miękkości z szczyptą soli, pieprzu oraz dodać pokrojony w kostkę ząbek czosnku.
  3. Cebulkę oraz resztę czosnku również pokroić w maleńką kosteczkę i podsmażyć chwilkę na patelni cebulkę, a po chwili czosnek. Cebula i czosnek nie powinny zbrązowieć.
  4. Obrać pomidorki ze skórki i pokroić w małą kostkę i dorzucić do cebuli i czosnku. Wymieszać razem. Dodać pieprzu i soli.
  5. Do szpinaku dodać makaron i zalać pomidorkami z patelni. Mieszać do połączenia składników, a na końcu wkroić kilka listków bazylii. Przyprawić solą i pieprzem do smaku.
  6. Podaję danie posypując parmezanem.

Ja użyłam zwykłych pomidorów bo takie miałam w ogrodzie, ale zdecydowanie możecie użyć pomidorków cherry. A zamiast parmezanu twardego i słonego sera.





Polecam! Szybkie i smaczne danie.
Caroline xxx

Ciasto czekoladowe z burakami oraz wyróżnienie w konkursie.

Jest okazja jest i ciachooo! Chciałam się pochwalić, że "moje" babeczki, a zdjęcie Suzanne zostało docenione przez blog eksperymentalnie. Dopiero zaczynamy, a tu mały, a zarazem ogromny sukces dla nas:) dziękujemy :)

  Wracając do ciasta:) Gdyby kiedykolwiek ktoś zapytał to wydaje mi się, że dałabym się pokroić za czekoladę. Uwielbiam ją pod każda postacią. Ciastka, torty, cukierki, babeczki i inne. Lubię też warzywa. Czemu by w takim razie nie połączyć tych dwóch produktów? Czekolada plus warzywka? Oczywiście! Większość z was wie, że czekolada lubi buraczki, a buraczki lubią czekoladę. Zależało mi na cieście wilgotnym wiec murzynek odpadł. Powstało ciasto mocno czekoladowe, wilgotne, lekko ciężkawe, w stylu brownie. Najwyraźniej musiało być całkiem dobre gdyż mój brat który nie jada słodyczy zjadł więcej niż mu się należało:)





Ciasto czekoladowe z burakami z polewą czekoladową i kawałkami czekolady
-250g buraków
-3jajka
-200g oliwy
-100g cukru dark muscovado oraz 100 g cukru białego (ale jeśli nie macie, możecie dać tylko biały)
-180 g mąki
-pół łyżeczki proszku do pieczenia
-60 g kakao
-60 g czekolady

1. Ugotować buraki, a następnie zmielić je na drobno. Odcisnąć sok. Miksować w przez chwile w mikserze, a następnie dodać jajka, oliwę oraz cukier. Miksować do połączenia się wszystkich składników.
2. Następnie dodaj resztę produktów: mąkę, kakao, zmieloną czekoladę oraz proszek do pieczenia.
3. Wyłóż formę papierem do pieczenia. Ciasto pieczemy w 180 stopniach z piekarnikiem z termoobiegiem przez 45-50 min, ale najlepiej sprawdzać patyczkiem czy jest czysty. Ja swój piekłam przez 40 min.

Wskazówki: Pokrój buraczki w małą kosteczkę szybciej się ugotuje. Dodaj pół łyżeczki octu do buraczków. Zanim zmielisz buraki, zmiel najpierw 60 g czekolady które użyjesz później do ciasta. Z powstałego soku z buraków możesz zrobić barszczyk:)

 Polewę, możecie zrobić ją z tego przepisu:
-75 g margaryny lub masła
-3/4 szklanki cukru
-1/3 szklanki mleka
-2,5 łyżek kakao
Margarynę rozpuścić z mlekiem oraz dodać cukier. Kiedy cukier się rozpuści dodać przesiane przez sitko kakao. Gotować kiedy wszystkie składniki się połączą i zostawić do ostygnięcia. Kiedy masa nie będzie gorąca możecie dodać garstkę kawałeczków czekolady i polać ciasto.

Możecie zrobić też ganache. 
-100g ciemnej czekolady
-142 ml śmietany kremówki
-1 łyżka cukru pudru
Do garnka wlać śmietanę oraz cukier. Podgrzać, ale nie zagotować!. Wyłączyć gaz i wrzucić czekoladę, a następnie mieszać kiedy składniki się połączą. Kiedy masa wystygnie polać ciasto:)






Caroline xxx