Drop scones czyli szkockie naleśniki z rodzynkami.


Każda pora jest dobra by móc zjeść coś słodkiego. W Polsce mamy dzień, który jest zmorą wszystkich tych, którzy są na diecie. Jest nim tłusty czwartek. Za granicą króluje "tłusty wtorek" a dokładniej Shrove Tuesday. Jest to dzień poprzedzający środę popielcową i ma oznaczać siedem tygodni przed Wielkanocą. Dla niektórych jednak dzień ten jest po prostu dniem naleśnika czyli "Pancake day".

Nie byłabym sobą gdybym w ten dzień nie usmażyła naleśników. Nie są to te typowe naleśniki, które jadamy zazwyczaj. Drop scones to szkockie naleśniki. W Wielkiej Brytanii czy Szkocji  można znaleźć gotowe placuszki, na każdej sklepowej półce. U nas trzeba je robić samemu i nie żebym narzekała. Jedyne co je wyróżnia w moim przypadku to kształt. Moje są krzywe i nie równej grubości. To właśnie w nich lubię. Idealnie smakują z konfiturą, cukrem pudrem czy syropem klonowym. Dobre na śniadanie lub jako deser z filiżanką herbaty.

Składniki na ok. 12-15 naleśników:

- 225 g mąki pszennej
- łyżeczka sody oczyszczonej
- szczypta soli
- 90 g cukru pudru
- 1 jajko
- 200 ml mleka
- 50 g rodzynek

1. W misce dokładnie wymieszać mąkę, sodę, sól oraz cukier.
2. Do mąki dodać jajko i 100 ml mleka. Wymieszać dokładnie następnie dodać resztę mleka. Na koniec dodać rodzynki. Masa powinna być ciężka - gęsta i gładka.
3. Na rozgrzanej patelni rozpuścić pół łyżeczki masła i wlać czubatą łyżkę na patelni, rozsmarowując naleśniki by przybrały kształt płaskiego naleśnika.
4. Smażyć na średnim ogniu do momentu kiedy na górze naleśnika pojawią się pęcherzyki powietrza. Naleśniki przewrócić i smażyć drugą stronę do złotego koloru.

Smacznego! xxx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz